Jako że zgłodniałyśmy podczas naszej podróży postanowiłśmy zatrzymać się w jakimś uroczym miejscu na tak zwane 'kanapki'. Eliza, ze wzgledu na to że jest nawigatorem, wybrała jezioro wśród lasów. Pięknie było i przyjemnie. Szczególnie, że miesjce było przygotowane dla piknikowiczów, także moznabyło normalnie usiąść przy stole i zjeść.
Przejazd gigantyczną tamą, to było przeżycie. Serio.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz