Nasza plaża przy 'Las Hortensias'. Pięknie, polecamy.
5.08.2011
4.08.2011
San Vincente de la Barquera.
W San Vincente jest grobla przez którą prowadzi droga i podobno jak wstrzyma się oddech przejeżadżając całą to spełnia się marzenie. Nam sie nie udało, był korek...
localisation:
San Vincente de la Barquera, España
Santillana del Mar.
Prawdą jest, że Santillana del Mar to PRZEpiękne miasteczko, jak mówił super przewodnik Elizy, jednak tłum rodzin z dziećmi nie pozwolił nam napawać się tym miejscem.
Mają super sklepy z tradycyjnymi produktami asturyjskimi. Także słodkie pamiątki dojadą z nami do Polski. Promise!
localisation:
Santillana del Mar, España
Las Hortencias!
Przy campingu 'las hosrtencias' jest NAJŁADNIEJSZA plaża jaką do tej pory widziałyśmy podczas całego naszego tripa, ale o niej troche później.
Sam camping był bardzo przystępny, szczególnie, że dostałyśmy miejsce dość ustronne i drące się grupy małych dzieci nam nie doskwierały. Do tego nie zapomnimy małżeństwa, które meszkało tuż koło nas. No nie mogłyśmy od nich oderwać wzroku, tacy byli pocieszni w swoich poczynaniach.
Chociaż pierwszej nocy szalała burza z piorunami, błyskawicami i deszczem, nasza quechua wytrzymała , więc bez obaw.
localisation:
La Franca, Hiszpania
Lunch Time.
Jako że zgłodniałyśmy podczas naszej podróży postanowiłśmy zatrzymać się w jakimś uroczym miejscu na tak zwane 'kanapki'. Eliza, ze wzgledu na to że jest nawigatorem, wybrała jezioro wśród lasów. Pięknie było i przyjemnie. Szczególnie, że miesjce było przygotowane dla piknikowiczów, także moznabyło normalnie usiąść przy stole i zjeść.
Przejazd gigantyczną tamą, to było przeżycie. Serio.
1.08.2011
31.07.2011
Day /// Salamanca.
Moim mili, Salamanca to napewno świetne miasto do studiowania i życia. Nie jest zbyt duże. Świetna architektura, wszystko prawie pobudowane w piaskowcu, więc pięknie. Jadąc do Salamanki nic specjalnego on niej nie oczekiwałyśmy, także zdziwienie było tym bardziej przyjemne, że jest to tak urocze i ładne miejsce.
To tutaj wykreował się styl plateresco w architekturze. Od fasad kościołów i ważnych budynków poprostu nie można oderwać oka.
Więcej, za jakiś czas. Teraz spadamy do północ. Bye.
localisation:
Salamanca, Hiszpania
Sklepienia i inne.
Wiecie, że katedra w Sevilli jest największą katedrą gotycką na świecie. Wielka ona, serio. Chociaż odkryciem architektury to raczej nie jest. Zbudowana jest na miejscu mauretańskiego meczetu po którym została tylko wieża z 35 rampami i 17 schodami. Sprawdziłyśmy! Weszłyśmy na nią.
localisation:
Sevilla, Hiszpania
30.07.2011
Sevilla czyli 40°C
Sevilla to rzeczywiście miasto kobiet (po 70dziesiątce raczej) i pomarańczy (nie zapomnijmy, że Walencja również!!!!) jak pisał Byron, jednak 40stopniowy ukrop w ciągu dnia odbiera jakiąkolwiek chęć i siłę na zwiedzanie. Na szczęście nie ma dużo do zobaczenia, ale katedra jest naprawde imponująca. Nie udało nam się do niej wejść za pierwszym podejściem, gdyż zamknęli o 16.00, ale rano następnego dnia dopiełyśmy swego.
Z powodu tychże właśnie upałów wylądowałyśmy w klimatyzowanym Starbucksie na dobre 40min. Bardzo zazdrościłyśmy posiadaczom basenów na zacienionych tarasach.
Sevillskie kamieniczki są bardzo urocze, więc napewno na jesieni bardzo przyjemnie jest przejść się po mieście. Szczególnie do gustu przypadła mi aleja z ambasadami w formie małych pałacyków czy willi.
localisation:
Sevilla, Hiszpania
Cádiz aka Kadyks.
Nie ukrywam, że bardzo czekałyśmy na Cádiz, gdyż dużo o nim słyszałyśmy. Imponująca jest złota kopuła głownej katedry górująca nad starówką. Naprawde pokryta jest złotem, gdyż Kadyks miał kiedyś monopol na handel złotem i srebrem z koloniami w hiszpańskiej Ameryce, także z tego miał pieniądze na takie przedsięwzięcie.
Byłyśmy tylko 3 godziny, więc nie miałysmy okazji zobaczenia miasta w nocy, ale wydaje się spokojmnym miejscem. Dobre miasto do mieszkania na starość, jak to Eliza stwierdziła. I napewno się zgodzę.
localisation:
Cádiz, Hiszpania
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















