Albaicín to cygańska dzielnica Granady. Położona jest na przeciwległym wzgórzu od Alhabry, także z punktów widokowych (miradores) rozpościera się piękna panorama zamku. Białe domki i kręte, wąskie uliczki, aż proszą, aby zgubić się w tej okolicy i na własną rękę odkryć placyki, na których siedzą grupki Cyganów i grają, śpiewają, nadając klimat tej okolicy. Na szczycie dzielnicy znajduje się Sacromonte. Są to jaskinie, w ktorych także żyją Cyganie. Wybrałyśmy się tam, w czasie siesty jakgdyby nigdy nic, także wejście na teren jaskiń było zakmnięte do 17:00. Cóż, jutro kolejna próba podglądania Cyganów.
A właśnie mają bar 'Kiki', co wprawiło mnie w chwile zadumy :P
Większość słupków w mieście jest w kształcie granatów, a to dlatego, że granat po hiszpańku to nic innego jak 'granada'.



gorąca prośba do Agi o nagranie śpiewających Rzymian!!
OdpowiedzUsuńBędę na nich polować.
OdpowiedzUsuńaga & e. kocham waszego bloga. szczerze :} bulas
OdpowiedzUsuńsniadania i ksiazeczka przypadly mi do gustu.
OdpowiedzUsuń