Pueblos Blancos to białe miasteczka na zboczach łańcucha górskiego. Zatrzymałyśmy się w dwóch, co by poddziwiać widoki, popaść w zadume i takie takie. Wiadomo. Z pierwszego miasteczka - Gaucin - nawet widać Giblartar a przy super dobrej widoczności podobno i brzeg Maroka. Chyba nie było dobrej widoczności...
Urocze są dziaduszki siędzące przed swoimi domami i wiodący to powolne, miłe życie. Mamy do nich słabość nie od dziś.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz