Chociaż Giblartar należy do wielkiej Brytanii, to nie mieszkają tam brytyjczycy, raczej mieszanka portugalczyków z hiszpanami. Dlatego też między innymi UK chętnie pozbyłoby się tego skrawka ziemi z granic swojego państwa jednak ludność Giblartaru nie chce się zgodzić na przyłączenie do Hiszpanii.
Gorąco było niemiłosiernie na tej słynnej skale/górze, dlatego też wybrałyśmy opcje przemieszczania się po parku samochodem. Oczywiście widać Maroko, nawet przy nie najlepszej wdoczności. Chociaż przyznam, że trochę się zawiodłyśmy. Samo miasto nie ma klimatu ani ciekawej architektury, więc widok z góry na jego panorame nie jest zapierający dech w piersiach. A szkoda. Spektakularne miejsce widokowe bez spektakularnego widoku.
Na koniec stałyśmy 1,5 godziny w korku, żeby wrócić do Hiszpanii. Mimo tego, warto było wjechać tam samochodem. Ciekawą sprawą jest pas startowy dla samolotów, który przecina ulica.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz